Najczęstsze pytania o skład, korektę, pliki i druk. Jeśli czegoś tu nie ma, po prostu napisz, chętnie wyjaśnię.
Arkusz wydawniczy to 40 000 znaków ze spacjami, czyli mniej więcej 22 strony A5. To branżowa jednostka, w której wygodnie wycenia się skład i korektę. Do wyceny wystarczy przybliżona liczba znaków lub stron.
Zależy od objętości i złożoności. Orientacyjnie: skład próbny kilkunastu stron w 2-3 dni, pełna publikacja od kilkunastu dni wzwyż. Dokładny harmonogram ustalamy przy wycenie. Jeśli termin jest napięty, powiedz o tym od razu.
Najlepiej Word (DOC lub DOCX) albo inny edytowalny tekst, bez formatowania na siłę. Zdjęcia i grafiki osobno, w najwyższej dostępnej jakości (TIFF, PNG, JPG, wektory w AI, EPS lub PDF). Im czystszy materiał, tym mniej niespodzianek na składzie.
Korekta to wyłapywanie błędów: literówek, interpunkcji, ortografii i potknięć typograficznych. Redakcja idzie głębiej, poprawia styl, składnię, spójność i logikę tekstu. Przy publikacjach często warto połączyć obie.
Standardowo PDF/X z profilami CMYK, spadami i paserami, czyli plik gotowy pod maszynę. Na życzenie przekazuję też plik źródłowy, żeby przyszłe dodruki i poprawki były łatwe.
Tak. Na życzenie ogarniam druk u sprawdzonych drukarni i dostawę gotowych egzemplarzy. Możesz też wziąć ode mnie same pliki i drukować we własnym zakresie. Koszt druku zależy głównie od nakładu, możesz go doliczyć w kalkulatorze.
Tak, przygotowuję wersje EPUB i MOBI, a także interaktywne flipbooki. E-book mogę zrobić równolegle ze składem do druku albo na podstawie gotowej publikacji.
Cena zależy od rodzaju publikacji, objętości, złożoności i wybranych usług. Najszybciej policzysz orientacyjne widełki w kalkulatorze na stronie Kontakt. Dokładną wycenę przygotuję po obejrzeniu materiałów.