Nazywam się Wojciech Ciągło. Składam książki, monografie i katalogi w jednoosobowej pracowni w Kielcach. Ta strona to opowieść o tym, skąd wzięła się ta praca i jak wygląda od środka.
Można składać wszystko, ulotki, plakaty, opakowania, banery wielkoformatowe. Wybrałem książki, bo to medium, które towarzyszy czytelnikowi przez tygodnie, czasem przez całe życie.
Każda decyzja typograficzna, szerokość marginesu, dobór kroju, leading, gęstość kompozycji strony, wpływa na to, jak tekst wybrzmiewa w głowie czytelnika. Dobrze złożona książka jest niewidzialna: nikt nie zauważa typografii, bo wszystko jest tam, gdzie powinno być.
Złym składem natomiast czuje się instynktownie, dyskomfortem, niemożnością skupienia, koniecznością wracania do tej samej linii. Moja praca polega na tym, by ten dyskomfort wyeliminować, jeszcze zanim ktokolwiek go zauważy.
Pracuję powoli, na detalach. Każdy projekt zaczynam od próbki, kilkunastu stron, na których ustalamy charakter typograficzny całej publikacji. Bez tej rozmowy nie ma składu. Studio działa zawsze w jednym rytmie: jedna książka na raz, do końca.
W kieleckim oddziale Gazety Wyborczej przez trzy lata jako szef składu komputerowego. Tu zaczyna się moje doświadczenie w DTP.
Razem z dwoma dziennikarzami zakładam w Kielcach Studio Full Scan. Jako szef produkcji odpowiadam za projekty graficzne i ilustracje do encyklopedii, książek, podręczników i katalogów.
Album „I ciągle widzę ich twarze” (Wydawnictwo Shalom) zdobywa I nagrodę w konkursie „Najpiękniejsze książki roku” Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek. Odpowiadałem za skanowanie i obróbkę ilustracji.
Studio Full Scan zostaje laureatem nagrody Złoty Gryf 1998.
Współpraca przy albumie „Nad złoto droższe. Skarby Biblioteki Narodowej”, wydanym przez Bibliotekę Narodową, prezentującym sto pięć najcenniejszych zabytków piśmiennictwa.
Przechodzę do studia graficznego Wydawnictwa Jedność. Skład książek, skanowanie i obróbka materiału fotograficznego do licznych publikacji.
1 lutego zakładam własną działalność, dziś Wojciech Ciągło Studio DTP. Kontynuuję współpracę z dotychczasowymi klientami i pozyskuję nowych.
Współpracuję z wieloma wydawnictwami, uczelniami, muzeami i markami w całej Polsce. Skład książek i monografii, katalogi, przygotowanie do druku i retusz, zawsze z dbałością o wierność oryginałowi.
Do składu trafiłem w 1990 roku, jeszcze od strony dziennikarstwa, w kieleckiej redakcji Gazety Wyborczej. Potem przez trzynaście lat współtworzyłem Studio Full Scan, odpowiadając za produkcję, a nasze realizacje zdobywały uznanie na ogólnopolskich konkursach. Później był skład książek w Wydawnictwie Jedność, a od 2012 roku własna pracownia. Przez te wszystkie lata utwierdziłem się w jednym: najcenniejsze w tej pracy jest to, czego nie zrobi za nas komputer, czyli wyczucie, cierpliwość i wierność oryginałowi. To mnie w typografii trzyma do dziś.
Wystarczy krótkie zapytanie z opisem tego, co masz w głowie. Odpowiadam zazwyczaj w ciągu 1-2 dni roboczych z bezpłatną wyceną.