Publikacje muzealne, katalogi wystaw, monografie artystów. Praca ze zdjęciami w wysokiej rozdzielczości, gdzie reprodukcja koloru ma znaczenie.
Reprodukcja
Kolor to najtrudniejsza część
01
Monitor świeci, papier odbija
Ekran sam wysyła światło, więc pokazuje barwy, których farba nie umie odtworzyć. Najbardziej cierpią na tym intensywne zielenie, pomarańcze i głębokie granaty. Przeniesienie zdjęcia do przestrzeni druku robię świadomie, zamiast zostawiać tę decyzję maszynie.
02
Rozdzielczości nie da się dorobić
Zdjęcie ostre na ekranie bywa za małe do druku, bo monitor pokazuje około stu punktów na cal, a maszyna potrzebuje trzystu. Reprodukcja na całą stronę A4 to plik szerokości mniej więcej dwóch i pół tysiąca pikseli. Jeśli materiał jest mniejszy, mówię o tym przed składem, nie po wydruku.
03
Próba, zanim ruszy nakład
Odbitka próbna na papierze docelowym to jedyny moment, w którym da się porównać kolor z oryginałem i jeszcze coś poprawić. Warto obejrzeć ją razem z autorem albo kuratorem, bo to oni pamiętają, jak oryginał wygląda naprawdę.
Cztery rodzaje, cztery podejścia
Każdy katalog ma swoje prawa
I
Aukcyjny
Skład pod presją czasu, precyzyjne reprodukcje obiektów aukcyjnych z numeracją lotów, opisami stanu i cenami wywoławczymi.
Numeracja lotów potrafi się zmieniać do ostatniej chwili, więc układ projektuję tak, żeby dołożenie albo wycofanie obiektu nie przebudowywało całego katalogu.
II
Wystawy
Świadectwo wystawy w formie książkowej, eseje kuratorskie, biogramy, fotografia z ekspozycji. Często bilingwalny.
Wersja dwujęzyczna wymaga zapasu w łamaniu, bo ten sam tekst po angielsku bywa krótszy o kilkanaście procent i kolumny przestają się zgadzać.
III
Monografia artysty
Pełna prezentacja dorobku artysty, z chronologią, źródłami, indeksem prac. Najbardziej autorska forma.
Chronologia, bibliografia i indeks prac muszą się zgadzać między sobą, więc prowadzę je z jednej listy, zamiast przepisywać osobno.
Dane przychodzą zwykle z arkusza, więc tabele buduję tak, żeby aktualizacja cennika nie oznaczała składania katalogu od nowa.
Pytania
Najczęstsze pytania
Skład katalogu lub albumu kosztuje od 75 zł netto za stronę. Katalogi liczę za stronę, a nie za arkusz, bo o nakładzie pracy decyduje układ i liczba zdjęć, a nie ilość tekstu. Orientacyjny koszt policzysz w kalkulatorze w zakładce Kontakt. Wszystkie stawki znajdziesz w cenniku.
W najwyższej dostępnej jakości: najlepiej TIFF lub JPG w pełnej rozdzielczości, bez kompresji z komunikatorów. Do druku potrzeba 300 dpi, czyli na całą stronę A4 plik szerokości około 2500 pikseli. Jeśli materiał jest za mały, powiem o tym przed składem, nie po wydruku.
Tak, składam katalogi dwu- i trzyjęzyczne. Wersje językowe planuję od początku, bo ten sam tekst w różnych językach ma różną długość i kolumny muszą to pomieścić.
Zależy od zakresu pracy, przeciętnie około miesiąca. Termin ustalamy wspólnie przy wycenie, najlepiej z uwzględnieniem daty wernisażu i czasu na druk.
Domyślnie tylko technicznie niezbędne (pamięć przeglądarki dla Twojej preferencji w tym oknie). Za Twoją zgodą włączam też Google Analytics do anonimowych statystyk odwiedzin. Polityka prywatności →